Jak to się stało, że trafiła Pani do branży call center? Czysty przypadek, czy jednak świadoma decyzja?
Równolegle z rozpoczęciem studiów zaocznych poszukiwałam pracy. Postanowiłam nie wysyłać CV, tylko osobiście zweryfikować rynek wybranych przeze mnie firm. I tym sposobem zgłosiłam się do Call Center Poland. I jak to w call center bywa, właśnie odbywała się rekrutacja… Tak trafiłam do naszej branży. To był początek mojej 20 letniej już przygody z call center. Mówi się, że przypadków nie ma, wiec chyba było to przeznaczenie…?.

Jak wyglądały początki pracy?
Początki pracy wspominam, jako okres pełen wielu wyzwań, ciągłej nauki, poznawania ludzi, a przede wszystkim obycia biznesowego. Miałam szczęście, że firma była wtedy prowadzona przez mądrą i charyzmatyczną osobę, która wiele mnie nauczyła. Pomimo młodego wieku dostałam ogromny kredyt zaufania i myślę, że w pełni go wykorzystałam. Otrzymałam niesamowite wsparcie i jednocześnie akceptację moich przełożonych, co było dla młodej i niedoświadczonej biznesowo jeszcze wtedy osoby bardzo ważne i motywujące. Zarówno rozwój samej branży jak i mój własny oraz wiara we własne możliwości wyzwoliły we mnie niesamowitą energię, chęć działania i jednocześnie miałam ogromną satysfakcję z pracy.

Co wspomina Pani „z łezką w oku”? Co z perspektywy czasu wydaje się teraz proste, może śmieszne?
Jesteśmy świadkami tak szybkiego postępu technologicznego, że wiele zdarzeń z początków mojej kariery wydaje się być teraz zabawne. Na przykład w 1998 roku firma nie posiadała ogólnodostępnego Internetu, więc pracownicy nie mieli własnych skrzynek e-mailowych. W całej organizacji było jedno stanowisko, na którym był dostępny Internet, kiedy przyszła wiadomość, wszyscy z zaciekawieniem sprawdzali adresata. Czy możemy wyobrazić sobie dzisiaj taką sytuację? Kiedy o tym myślę, ciężko mi uwierzyć, że obsługa klientów odbywała się w call center tylko telefonicznie i z użyciem faksu.

Co spowodowało, ze pozostała Pani w branży przez tyle lat?
Myślę, że przyczyną związania z branżą były i są wciąż nowe wyzwania, które napotykałam ze względu na bardzo dynamiczny rozwój branży. Tutaj nie można się nudzić, gdyż ciągle coś się dzieje. W usługowym call center poznaje się wielu ludzi, obsługując różnorodne projekty. Dzięki temu ma się poczucie ciągłego samorozwoju oraz zdobywa niesamowitego doświadczenie.
Uważam, że ogromny wpływ na moje przywiązanie do branży mieli także przełożeni, którzy potrafili efektywnie, mądrze zarządzać pracownikami i motywować ich do działania. Miałam po prostu poczucie dogłębnej samorealizacji i to powodowało, że praca w innej branży mnie nie interesowała.

Jak wyglądało wspinanie się po szczeblach kariery w Pani przypadku? Długo to trwało?
Pracę rozpoczynałam na stanowisku konsultanta telefonicznego, a potem…No cóż sporo tego było. W sumie przeszłam przez 7 działów, dzięki czemu pozyskałam wiedzę w różnych dziedzinach. Każde ze stanowisk, na których pracowałam wiązało się ze współpracą z klientem, a także zarządzaniem ludźmi i procesami obsługi klientów. Dzięki pracy w call center miałam możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w różnych działach, za każdym razem podejmując nowe, ciekawe wyzwania. Pracowałam m.in. w dziale obsługi klienta, w dziale HR, dziale rozwoju.

W dziale obsługi klienta poznałam procesy i zasady obsługi klientów. Moim nadrzędnym celem była obsługa klientów i zarządzanie projektami na najwyższym poziomie. W dziale rozwoju współtworzyłam oddział firmy poza granicami Polski, gdzie byłam odpowiedzialna za stworzenie struktury organizacyjnej, procedur i sprzedaży usług na obcym rynku. Moje doświadczenie zaowocowało licznymi sukcesami zawodowymi, a w efekcie doprowadziły do mojego awansu na stanowisko dyrektora sprzedaży, a potem dyrektora zarządzającego. Było to uwiecznieniem kariery w spółce. W ciągu 10 lat przeszłam wszystkie szczeble kariery w call center- od konsultanta do managera zarządzającego.

Co uważa Pani za swój największy sukces w pracy w call center?
Na pewno sukcesem jest umiejętność budowania zespołu i zarządzania ludźmi. W tej branży naprawdę nie jest prostym zadaniem zmotywować i sprawić, by młodzi ludzie – obecnie głównie z pokolenia Y, stali się lojalni i efektywni w pracy. A mnie się to udało i dlatego uważam to za swój sukces. Na pewno ogromnym osiągnięciem jest to, że tak daleko udało mi się zajść w tej branży , zbudować świetny zespół i własną firmę.

Co było porażką? jakie błędy Pani n popełniła? Jakie wnioski Pani z tego wyciągnęła na przyszłość? Jak pokonała Pani wyzwania, przeszkody.
Jedną z lekcji, którą zapamiętam jest to, aby być gotowym i otwartym na zmiany. Nie należy się trzymać utartych schematów, nawet jeżeli one wydają nam się najlepsze na świecie. Warto spróbować spojrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy. Można dojść często do ciekawych wniosków. Na pewno ten etap, etap zmian w podejściu do wielu aspektów był dla mnie ogromnym wyzwaniem, ale cieszę się, że mnie dotknął.

Tak wielu telemarketerów szybko rezygnuje z kariery w branży call center. Co by Pan im poradziła?
Poradziłabym im aby nie poddawali się za szybko, aby dali szanse sobie i organizacji. Jedni z najlepszych managerów, jakich znam pochodzą właśnie z branży call center. Jest to niesamowite i unikatowe miejsce do szybkiego zdobycia bezcennej wiedzy w różnych aspektach zarządzania. Tu można się tego nauczyć nie mając żadnego doświadczenia.

Dlaczego Pani rozpoczęła własną działalność w branży?
Przez 12 lat rozwijałam się w branży call center pracując dla liderów tej branży. Przyszedł czas, kiedy poczułam chęć zmiany i dalszego rozwoju. Wtedy zaczęłam zastanawiać się co dalej i powstał w mojej głowie pomysł stworzenia miejsca, w którym będę mogła wdrożyć zdobyte dotychczas najlepsze praktyki biznesowe. Podjęłam się ryzyka otworzenia własnego biznesu, a dotychczas zdobyte doświadczenie pozwoliło mi podjąć tę decyzję. Obecnie od prawie 2 lat prowadzę własną firmę – Idea Call Center, w której jestem dyrektorem zarządzającym. Jako manager zarządzający uczestniczę we wszystkich sprawach, procesach w firmie. Wszystkie są dla mnie ważne i chcę brać czynny w nich udział. Stworzyłam firmę od podstaw, zbudowałam zespół, obecnie dbam o jego zarządzanie, motywowanie, zajmuję się sprzedażą, obsługą klienta, a także wszelkimi sprawami administracyjnymi. Łatwo nie jest, ale za to mam ogromną satysfakcję z tego, co robię.

 
Serwis korzysta z plików cookies. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia.